Grupa Swobodnej Improwizacji, czyli komponujących w czasie rzeczywistym artystów powstała w 1977 r. z inicjatywy Andrzeja Turczynowicza zwanego „Amokiem” i z inspiracji „Grupy w Składzie” – legendy sceny alternatywnej w Polsce.
Idea swobodnego improwizowania nie jest obca polskiej nacji. Każdy człowiek odczuwa potrzebę wypowiedzenia się inaczej niż słowami. Mogą to być dźwięki, gesty, ruch, obrazy, dotyk. Porozumienie osiągnięte przy pomocy dźwięków i rytmu jest czymś niezwykłym.
Każde takie spotkanie jest inne i niepowtarzalne. jak inni są ludzie biorący w nich udział. Jest wydarzeniem, kreowaniem unikalnych, „transowych” kompozycji na żywo, bez próby.
Spotkań takich było wiele i w bardzo różnych miejscach, jak np.: Ośrodek Terapeutyczny w Głoskowie prowadzony w swoim czasie przez Marka Kotańskiego, Teatr Nowy w Warszawie, Amfiteatr w Kołobrzegu z okazji I Festiwalu Zespołów Nowej Fali, Dom Kultury w Ustrzykach Dolnych, Pałac Lubomirskich w Warszawie, Zamek w Sandomierzu, Stara Kotłownia na warszawskim Mokotowie na okoliczność ekumenicznego przedsięwzięcia Niny i Janusza Boguckich „Powiększenie wyobraźni”, Świetlica „Trytony” w Bydgoszczy, stara fabryka Kampen Verksted w Oslo na festiwalu rockowym, Quchnia Artystyczna na Zamku Ujazdowskim, Liceum Ekologiczne w Dębem, telewizja POLSAT, obóz ekologiczny „Wolę Być”, Fortalicje w Zamościu.
Muzyka jest dla nas sposobem komunikowania się, przekazywania emocji i duchowych wibracji. Swobodna improwizacja niekoniecznie oznacza chaos. Raczej wewnętrzną dyscyplinę, słuchanie siebie nawzajem, dążenie do harmonii. Trzeba się tylko „wyluzować”, uspokoić umysł i złapać fazę.
„W przestrzeni, którą stwarza wokół siebie myśl, nie ma miłości” powiedział Krishnamurti.
A czy jest muzyka?
Trąba australijskich Aborygenów didjeridoo jest instrumentem leczącym. Wibracje wydobywające się z jej głębi przenikają ciało i umysł człowieka, usuwają blokady energetyczne i przywracają harmonię.
Dźwięki bębnów – co zostało potwierdzone naukowo – wpływają na fale mózgowe, rytm serca, napięcie pracy mięśni i pracę gruczołów hormonalnych. Z przeprowadzonych badań wynika, że partie mózgu pozostające w stanie spoczynku uaktywniają się przez rytm bębnów…
Do masażu dźwiękiem wykorzystywane są też misy tybetańskie.
A więc terapia dźwiękiem.
Jeżeli jesteś zmęczony i nie wiesz dlaczego
Jeżeli czujesz się dobrze i chciałbyś / chciałabyś poczuć się jeszcze lepiej
Jeżeli nie umiesz grać i śpiewać i nie chcesz się uczyć –
to spotkania Mistrzów Transu są dla Ciebie.
Cóż to za Mistrz? Ten, który jest w Tobie. Jak do niego dotrzeć? Sposobów jest wiele: odpowiednia dieta, techniki relaksujące ciało i umysł, kontakt z NATURĄ. I grać jak najwięcej, niekoniecznie głośno.
Muzyka korzeni.
Człowiek jest podobny do drzewa. W sprzyjających okolicznościach wypuszcza gałęzie. Tymi gałęziami są magiczne pieśni.
"Na górze wielka łódź wiatru się zbliża. Przychodzi z końca wszechświata. Wreszcie nadchodzi. Wszyscy mistyczni uzdrowiciele są w niej. Także czarodzieje i lekarze. Z odległych kosmicznych miast potężni uzdrowiciele nadchodzą…"
Taka jest przepowiednia pieśni „icaros”.
Możemy grać wszędzie: na ulicy, na skłotach, bankietach, festiwalach, wernisażach, w klubach i pubach.
Isadora Duncan powiedziała:
Muzyka jest zjednoczeniem człowieka z rytmem Wszechświata.
Sztuka jest tam, gdzie płynie energia.

Hej! Piękne i mądre słowa! Dziękuję!
OdpowiedzUsuń